|
|

 


 
niedziela, 23 września 2007 r., godz. 18:30
sala
teatralna HdB Mariahilf
(1060 Wien, Koenigsegg.10)

Inaugurując XIX sezon
działalności,
z niezwykłą przyjemnością zapraszamy na najnowszy, specjalnie
przygotowany
na
spotkanie z Państwem, program - "ojca chrzestnego"
polskiej branży kabaretowej -
JANA
PIETRZAKA.

Mistrz
Jan odwiedza nas regularnie od naszych początków tj. od 1989 r.,
z czego jesteśmy bardzo dumni. Zawsze były to niezwykłe
wydarzenia, a szczelnie wypełnione sale świadczą nie tylko o wiernym i
stale powiększającym się wiedeńskim FanClubie
Pana
Janka", ale i o nieustającym zapotrzebowaniu na jego niezrównane, błyskotliwe
i bezkompromisowe
- zdrowe poczucie humoru.

"Robię kabaret z troski.
Dla pieniędzy nie
można robić kabaretu, nie są dziś takie wielkie. Dla zabawy? Zacznie w
końcu nudzić.
Robię kabaret, bo mam miłosny stosunek do mojego kraju, do jego
tradycji, historii, tego narodu i wszystkiego, co się
w Polsce dzieje.
Inaczej trudno byłoby mi wciąż
żartować i kpić." -
Jan
PIETRZAK

>FotoGaleria
<
>(3)
Filmiki z programu
< >Kabaret
pod Egidą
w
YouToube<

Serdecznie zapraszamy na najświeższą, co
najmniej dwugodzinną i jakże potrzebną w tych ciekawych czasach - dawkę
śmiechoterapii.
Jana PIETRZAKA ostatnio gościliśmy w lutym
2004 r. Od tamtego czasu powstało kilka nowych programów
kabaretowych, ukazały się też jego nowe książki i płyty
(w tym wydawnictwa
albumowe), które będzie można nabyć już przed
programem. Artyści podpisywać je będą
w przerwie
i po
zakończeniu programu.

Do udziału w
naszym programie
Jan PIETRZAK
zaprosił wschodzącą gwiazdę polskiej
piosenki, mającą już za sobą pierwsze osiągnięcia -
Patrycję
KACZMARSKĄ.
Tak, tak.
Nie mylicie się Państwo.
To nie przypadkowa zbieżność nazwisk -
Patrycja jest córką, nieżyjącego już (10.04.04
r.)
barda "Solidarności" Jacka
KACZMARSKIEGO, która
postanowiła wykorzystać odziedziczone
po ojcu
talenty.
W
jednym
z wywiadów, na pytanie jak przyjaciele Jacka
KACZMARSKIEGO
zareagowali na
to, że córka śpiewa jego piosenki - odpowiada:
Życzliwym milczeniem. Czekają
na moje autorskie dokonania. Moim opiekunem
artystycznym jest
Jan
PIETRZAK, w którego kabarecie śpiewam
co tydzień. Wspiera mnie i pomaga nie
tylko
w
sprawach zawodowych.".

Jan PIETRZAK
- satyryk, aktor, piosenkarz i autor tekstów piosenek, także reżyser i
kompozytor. Twórca i dusza dwóch satyrycznych
kabaretów:
studenckiego
HYBRYDY
(lata 60 - 67) i KABARETU
POD EGIDĄ
(od 67 do ...?). Autor tysięcy piosenek, monologów i felietonów
oddających polskie nastroje, ukazujących realia tak PRL-u jak i
RP. Oprócz wsłuchanych w niego pokoleń i milionów wielbicieli dorobił
się też potężnych oponentów, nie ułatwiających mu życia. Tak już bywa,
że prawdziwy satyryk płaci wysoką cenę za odwagę żartowania z nadętych
wielkości. Nikomu do tej pory nie udało się w pełni i syntetycznie ująć
i opisać postaci
Jana PIETRZAKA
- odstępujemy zatem od takich zamysłów. Pozwolimy sobie jednak zacytować
znalezioną w internecie bardzo oryginalną charakterystykę
Jana PIETRZAKA:
„Zawodowy kpiarz i prześmiewca. Jedna z najpopularniejszych i
najbardziej złośliwych postaci polskiego kabaretu.”.
Trochę
historii
KABARETU POD EGIDĄ
Powstał
w 1967 roku jako artystyczna kontynuacja studenckiego kabaretu
HYBRYDY.
Wyrzuceni z klubu studenckiego twórcy kabaretowi:
Jan PIETRZAK,
Jonasz
KOFTA,
Adam
KRECZMAR
i muzycy:
Krzysztof
PASZEK,
Jan
RACZKOWSKI
postanowili nie dać się rozpędzić
i dalej
grać. Łatwo nie było.
KABARET dostał zgodę władz na występy w
salach tylko
do
100 osób w kilku miastach. Był nieustannie cenzurowany
i inwigilowany.
Autorzy musieli szukać specjalnego sposobu formułowania tekstów, by widz
wiedział, o co chodzi,
a cenzura
nie miała powodów do ingerencji. Tak zrodził się szczególny
styl, odróżniający
EGIDĘ od innych zespołów. Szło o to, by
w nastroju
zabawy mówić
o sprawach istotnych społecznie i politycznie. Nazwano ten
rodzaj wypowiedzi
satyrą
obywatelską. KABARET
POD EGIDĄ
wypływał na szersze wody jedynie w okresach politycznych "odwilży",
kiedy władza ludowa chciała pokazać ludzkie oblicze socjalizmu np. po zmianie Gomułki na Gierka i podczas "karnawału
Solidarności" w sezonie 1980/81. W III Rzeczpospolitej,
jak na razie nie
ma dobrej pogody dla "egidowej" satyry. Nie uświadczysz jej
w radiu
i
telewizji. Nawet prezydent Wałęsa nie był stanie załatwić lokalu, choć
obiecywał.
Przez wiele lat uniemożliwiano
Kabaretowi
występy w Warszawie. Musiał przenieść się do Krakowa i Bytomia, by przetrwać.
Po
niedawnym
powrocie do Warszawy występował
w hotelu Radisson
i w Domu na
Smolnej, obecnie przy ulicy Elektoralnej.

 Zdanka
Pana
Janka:
•Życie to prymitywna forma kabaretu.
•Premier przeciął wstęgę na nowym odcinku autostrady. Wstęga była dłuższa
od odcinka.
•To, co my bierzemy za błędy urzędników, to mogą być ich dobre pomysły.
•Każdy urzędowy przepis to kawałek czyjejś prywatnej wolności.
•Życie jest za krótkie,
by żyć byle jak.
•Przywróćmy normalność! Wypierzmy przeszłość!
•Nie ma "przypadkowych społeczeństw", ale przypadkowe władze zdarzają się
często.
•Bądź słoneczny - zachodź wieczorem do domu.
•W stosunku do władzy należy stosować bezwzględną zasadę domniemania
winy.
•Jest śmiesznie, będzie jeszcze śmieszniej. •Żeby
Polska, była Polską.•

Imprezę zgłosiliśmy Forum Polonii w Austrii jako nasz
wkład w tegoroczne DNI POLSKIE w Austrii.

|